22 cze 2013

IX Nocny Bieg Świętojański

Wczoraj, a właściwie dzisiaj byłem na nocnym biegu w Gdyni. Start i meta IX Biegu Świętojańskiego usytuowane były nieopodal zacumowanego okrętu ORP Błyskawica. Wystrzał armatni z ORP Błyskawica dał znak do rozpoczęcia biegu minutę przed północą. Sygnał startowy zrobił na mnie duże wrażenie, spodziewałem się wystrzału, ale był dużo głośniejszy niż oczekiwałem i lekko mnie przestraszył :).

Sama atmosfera biegu ze względu na fakt, że odbywał się w nocnej scenerii będzie dla mnie niezapomniana. Frekwencja wspaniała, bieg ukończyło ponad 4300 osób. Gdyby jeszcze publiczność bardziej żywiołowo dopingowała byłoby idealnie. Prowadzący imprezę na mecie co jakiś czas musiał budzić "zaspaną publiczność" i zachęcać do oklasków. Sami zawodnicy również na trasie nawoływali do publiczności: "GDZIE DOPING", "NIE SŁYSZĘ DOPINGU". Może to wszystko przez późną porę? Publiczność z Gdyni powinna przyjechać na bieg w Łodzi i zobaczyć jak powinien wyglądać doping, który uskrzydla biegaczy, dodaje im sił. Na ostatnim biegu Ulicą Piotrkowską było dużo głośniej na ulicach, na mecie co chwila było słychać oklaski i okrzyki. 
W Gdyni zdziwiło mnie również przebieganie ludzi przez trasę o mało co nie powodujące zderzenia z biegaczami. Oczywiście na wszystkich biegach możemy zauważyć ludzi przechodzących przez trasę, ale jestem przyzwyczajony, że ludzie czekają na "lukę" w biegu i nie powodują wybicia z rytmu biegaczy i bezpiecznie przechodzą na drugą stronę nie stwarzając zagrożenia. W Gdyni widziałem kilku desperatów wbiegających wprost przed biegaczy.
Najszybciej 10 kilometrową trasę pokonał Roman Romanenko z Ukrainy (29:23), natomiast wśród kobiet najszybsza była zawodniczka z Kenii Regina Ngunia 34:05. Gratuluję wszystkim, którzy ukończyli bieg.

Zapraszam do obejrzenia moich filmów i galerii zdjęć z biegu:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz